wtorek, 28 czerwca 2011
Z opóźnieniem , ale przeczytałam.
Miałam przeczytać w długi majowy weekend książkę z wymianki-
"96 Końców Swiata",
ale nie udało się.
A to dlatego, że udało mi się namówić tatę na przeczytanie książki.
Odkąd tata zachorował na Alzheimera to przestał czytać. Dlatego tak się cieszę, że zaciekawiła go książka i cierpliwie czekałam , aż przeczyta.
Jak wiadomo przy tej chorobie, czytał powoli, ale ze zrozumieniem.
A dla mnie to wielka radość.
 
 

"To jest książka o tych, którzy odeszli i o tych, co zostali. O ich bólu, lękach, cierpieniu, o tym, jak radzą sobie z pustką. Literacka stypa, podczas której zmarłych wspomina się dobrze, a mówią o nich ci, którzy ich kochali..."
 
 
W książce znalazłam wiele odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.
Inaczej spojrzałam na tę katastrofę, nie oczami żądnych sensacji dziennikarzy, ale oczami najbliższych ofiar katastrofy.
 
Książkę czyta się ciężko, przepełniona bólem i łzami rodzin ofiar, żąłobą,
a jednocześnie przybliża niektóre osoby, znane z telewizji ,
a także osoby do tej pory anonimowe, z książki dowiedziałam się jakimi byli ludźmi na co dzień, jak byli postrzegani przez normalnych ludzi z otoczenia.
 
Nie znoszę polityki i dlatego z ciekawością przeczytałam tę pozycję, bo jest to książka o tragedii, o ludziach, bez polityki, bez tych wszystkich spekulacji, którymi karmiły nas media.
 
Książki nie da się przeczytać od deski do deski jednym tchem.
Psychika nasza nie jest w stanie tego znieść. Czytając łzy same płyną po policzkach. Dla osób wrażliwych nie polecam rozdziału , w którym są opisy jak odbywały się identyfikacje, jak wyglądały rzeczy odnalezione w miejscu katastrofy.
 
Jednak mnie książka zainteresowała bardzo się cieszę , że ją dostałam i mogłam przeczytać.
środa, 08 czerwca 2011
Polecam : Doktor Karolina...
Dzisiaj chciałabym polecić kolejną przeczytana książkę
"Doktor Karolina" Joanny Rogali:
 

 
"Ciepła i pełna humoru opowieść o tym, jak niełatwo jest odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Miejsce to czasem znajduje się poza naszym dotychczasowym życiem, wielkim miastem i wygórowanymi ambicjami, a kryje się w nic nieznaczącym punkcie na mapie. Karolina, początkująca doktor weterynarii, wybiera się w odwiedziny do dziadka na wieś. Przypadek sprawia, że zostaje tam na dłużej, przez co musi zrezygnować ze wszystkich posiadanych dotąd planów. Z dala od wielkomiejskiego zgiełku poznaje wiejskie zwyczaje, rozwiązuje tamtejsze zagadki, zaprzyjaźnia się z ludźmi i uczy się żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Z kolei jej pobyt uruchamia we wsi lawinę sensacyjnych wydarzeń, których skutki trudne są do przewidzenia. W tej książce problemy ważne i poważne splatają się z błahostkami, groteska sąsiaduje z kryminałem, a zamiast banalnego romansu miłość rodzi się z najgłębszej przyjaźni."

 
 
Jest to debiut literacki Pani Joasi, i mam nadzieję na dalszy ciąg.
 
Przeczytałam ją jednym tchem.
Ubawiłam się przy niej niesamowicie, raz po raz parskając głośnym śmiechem, wzbudzając przy tym ciekawe spojrzenia i zainteresowanie rodzinki.
Fragmenty czytałam na głos moim chłopakom, którzy również wybuchali atakami śmiechu.
Znajdziecie w niej także elementy zabawnej sensacji.
Nie polecam osobom , ktore mają mało czasu, bo nie oderwiecie się od niej tak szybko, nieprzespana noc gwarantowana. Nie polecam też osobom ze śpiącym za ścianą maluchem, bo wybuch śmiechu napewno go obudzi.
 
Książka idealna dla osób, które chcą odpocząć po ciężkim dniu pracy, lekka, miła, przyjemna, pełna humoru, a także pełna zaskakujacych historyjek, idealna na letnie popołudnie, albo na urlopowy wyjazd.
Dobra dla tych, którzy chociaż na chwilę chcą oderwać się od rzeczywistości i zapomnieć o problemach dnia codziennego.
 
Poznacie np. nowy sposób na depilację, dowiecie się dlaczego nie należy jeść śliwek z nalewki babci, albo do czego są zdolne dzieciaki...
 
Kiedyś tak bawiły mnie książki M. Musierowicz i J. Chmielewskiej.
 
 
Serdecznie dziękuję za tyle miłych  słów pod poprzednimi postami.
 
Rozpętałam w komentarzach dyskusję pt: kolor różowy.
Ja nie zamykam dziewczynek w kolorze różowym, bo uwielbiam różne żywe kolory, a sama kupiłam kilka dni temu Nicosi sukienkę w żółto-pomarańczowe kwiaty.
Wszyscy mamy bardzo śniadą karnację ze wzgledu na pochodzenie, dlatego im bardziej kolor jaskrawy tym bardziej go lubię.
Zwrot:
 "Jak dla dziewczynek, to koniecznie musiał być kolor różowy i jego odcienie."
dotyczył tego, że dziewczynki siostry (Ola i Nicola) i ich koleżanki uwielbiają kolor różowy , tym też upodobaniem dziewczynek kierowałam się w kolorystyce kartek.
 
Dodam, że w czasach kiedy moi chłopcy byli mali to kolor różowy był kolorem dla chłopców, a niebieski dla dziewczynek. Zmieniło się to , jak do Polski dotarły pierwsze Pampersy pakowane w niebieskim woreczku dla chłopców i różowym dla dziewczynek.
15:10, m.czarnulka , Książki
Link Komentarze (2) »
niedziela, 22 maja 2011
Maj ulubiony i znienawidzony. Majowe czytanie.
Maj to miesiąc , który budzi we mnie skrajne emocje.

Z jednej strony najpiękniejszy miesiąc w ciągu całego roku.
Wszystko zaczyna żyć, kwitnąć i pachnieć. Kiedy byłam dzieckiem i nastolatką zawsze podobał mi się zapach maja, dopiero z czasem dowiedziałam się , że w maju tak pięknie pachną topole, których w około było bardzo dużo.
Robi się ciepło, można wyjąć kolorowe letnie rzeczy i cieszyć się długimi , ciepłymi dniami i wieczorami, spacerami i podziwianiem piękna przyrody.
Można wreszcie spędzać czas na świeżym powietrzu.
 

 
Z drugiej strony maj to kwitnące kwiaty, drzewa , a dla moich synów to okres, nasilenia astmy, ciągłe ataki duszności, kaszlu, duże dawki sterydów i często pobyty w szpitalach.
I tak jest w tym roku :(
Starszy syn ma już drugi tydzień silne zapalenie płuc z dusznościami , kosmiczne dawki leków, dożylny antybiotyk.Wcześniej od początku maja był napad, za napadem duszności.
Młodszy ma atak, za atakiem, a teraz silne zapalenie oskrzeli.
Niewielki spacer kończy się dusznością.
I oczywiście jak co roku nieobecności w szkole.
 
W tym roku i mnie dopadło jakieś świństwo i już trzeci tydzień trzyma mnie ostry duszący kaszel, nie dający spać w nocy.
Nie mam na nic sił i ochoty, za to nadrabiam zaległości książkowe :)
 

 
Dzisiaj chcę polecić skończoną kilka dni temu trylogię Katarzyny Michalak:
 

 
 
Pierwszą część :"Poczekajka" przeczytałam już po raz kolejny.

Na kilku blogach już widziałam recenzje tych książek, dlatego nie będę ich streszczać, jednak, nie mogę nie napisać moich wrażeń po przeczytaniu trylogii.

 Są to fantastyczne książki, pogodne , wesołe, a jednocześnie można uronić nad nimi łzę.
 
Książki , przy których nie można się nudzić, napisane z humorem, opisują losy młodej Pani weterynarz Patrycji i Jej Przyjaciół.
Fantastycznie opisana praca ze zwierzętami w ZOO, nasycona humorem, trochę magii, czarów, przyjaźń i miłość .
Super dialogii, zabawne historie, niespodziewane zwroty akcji, trzymające w napięciu do ostatniej strony.
Książki, przy których w jednej chwili śmiałam się do łez , a w innej płakałam jak bóbr.
Książki, które zaczynając czytać pierwszą stronę nie mogłam się oderwać póki nie skończyłam czytać ostatniej.
Książki , przy których zapomniałam o Bożym świecie, a kończąc jedną część zaraz sięgałam po następną.
W końcu książki, do których z przyjemnością wrócę, nie raz i nie dwa ,tak , jak wracałam do "Ani z Zielonego Wzgórza".
 
Polecam przeczytanie każdemu, kto ma ochotę na chwilę relaksu i odpoczynku od pogoni dnia codziennego, kto ma ochotę na lekką i przyjemną lekturę i kto ma na tyle dużo czasu, aby  przeczytać je jednym tchem.
 
Na półce czekają kolejne dwie książki tej autorki.
 
A już wkrótce kolejne pozycje warte przeczytania, bo robótkowo się lenię. Zmęczył mnie psychicznie haft na czas i teraz korzystam , że nic nie muszę tylko ewentualnie mogę.
22:01, m.czarnulka , Książki
Link Komentarze (5) »
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorach
Zakładki:
Blogi, których właścicielki zmieniły adres:
Blogi poza bloxem
Blogi scrapkowe
Blogi w bloxie
Mój I Blog
Wyróżnienia
Zakupy
Zakupy scrapkowe i pergaminowe
Mirosława Obiegałka

Utwórz swoją wizytówkę Internetowe liczniki