wtorek, 04 grudnia 2012
Rudolf i Niko :)
Pragnę Was poinformować, że Św.Mikołaj rozpoczął już pracę w tym roku.
Jak zawsze pomagają mu renifery: Rudolf i Niko.
Sama osobiście miałam okazję widzieć te przesympatyczne renifery.
Niemożliwe???
 
 
A jednak możliwe :)
 
 
Dwa najprawdziwsze renifery...
 
 
Prawda, że bardzo sympatyczne zwierzęta?
 
 
W niedzielę odwiedziły wraz z Mikołajem, moje miasto :)
 
 
A na koniec pomysł na ciekawy i niebanalny stroik świąteczny :
 
 
Zdjęcie znalezione jakiś czas temu w internecie,
niestety nie pamiętam na jakiej stronie.
 
Łyżwy są jednym z moich ulubionych motywów,
od lat sama jeżdżę na łyżwach.
Ferie w dzieciństwie spędzałam na ślizgawkach.
Mam to szczęście, że mamy kryte lodowisko, czynne już od sierpnia :)
Nauczyłam też moich chłopaków.
Niestety, teraz muszę na tę przyjemność poczekać.
sobota, 07 maja 2011
Maj - wiosennie - test aparatu cz.1.
Od pewnego czasu, mój aparat odmówił posłuszeństwa.
Wysłałam go do naprawy, niestety, okazało się , że jest urwany stabilizator obrazu, koszt naprawy jest kosmiczny 900 zł.
To skłoniło mnie do przyspieszenia decyzji, o zakupie nowego.
Pierwotnie planowałam lustrzankę, ale po rozważeniu wszystkich za i przeciw zdecydowałam się pozostać , na razie przy kompakcie.
Kupiłam następcę mojego poprzedniego aparatu.
 
Wczoraj korzystając ze słonecznej pogody, wybrałam się na długi spacer, aby potestować nowy zakup.
Zrobiłam wiele fotek roślinek i widoków.
Dzisiaj pokażę jakie fotki (roślinkom) udało mi się zrobić:
 
 
Piękny kolor bratka.
 
 
Widać nawet krople po deszczu.
 

 
Mlecze na osiedlu.
 
 
Widać nawet robaczka.
 
 
Kwitnąca na osiedlu jabłonka.
 
 
Trawnik pod moimi oknami,
zdjęcie zrobione z I piętra.
 
 
Przekwitająca wierzba.
 
 
Aparat ładnie uchwycił pierwszy plan.
 
 
Tak szłam i szłam , aż doszliśmy z "grubym" na działkę babci.
A to już kwitnący na działce barwinek.
 
 
Na trawniku obficie kwitną stokrotki.
 
 
Ozdobna jabłoń zaczyna kwitnąć.
 
 
Jabłonka też rozkwita powoli.
Podoba mi się ujęcie gałązki przez aparat.
 
 
Działka rodziców.
Obiekt tęskonoty mojego taty.
 
 
"Grubas" padł ze zmęczenia.

Na działkę przeszliśmy około 4 km , a biorąc pod uwagę, że on biegał tam i z powrotem to łapy miały prawo go rozboleć.
Na co dzień nie pokonuje takich dystansów.
Przez zimę nabrał ciała, stąd "grubas", bo do niedawna, był przeraźliwie chudy. Miało to związek z jego alergią i uporczywymi kłopotami z żołądkiem. Odkąd udało się dobrać karmę kłopoty się skończyły, a pies przytył i stracił nieco kondycję :(
 
 
Żonkile, różnych odmian...
 
 
...są dumą mamy.
 
 
Niezapominajki.
 
Aparat zdał egzamin i jestem zadowolona, że wybrałam ten model.
Robi o wiele lepsze zdjęcia niż poprzedni, z którego byłam bardzo zadowolona. Ma więcej funkcji i lepsze parametry.

W następnym wpisie fotki krajobrazu.

| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorach
Zakładki:
Blogi, których właścicielki zmieniły adres:
Blogi poza bloxem
Blogi scrapkowe
Blogi w bloxie
Mój I Blog
Wyróżnienia
Zakupy
Zakupy scrapkowe i pergaminowe
Mirosława Obiegałka

Utwórz swoją wizytówkę Internetowe liczniki