wtorek, 18 czerwca 2013
Dla miłośniczki koni.
W pracy szybko się rozniosło, że potrafię zrobić coś fajnego.
Nasza lekarka poprosiła  mnie o zrobienie kartki urodzinowej dla
Miłośniczki koni.
 
Kartka z koniem
 
Papiery z GALERII PAPIERU
kolekcja "kapuśniaczek" i "usłane różami"
 
Kartka z koniem
 
Kwiatki, to zapasy ze sklepu "Scrap kwiatki"
 
Kartka z koniem
 
Wykrojniki: zawijaski MD-LR 0116
 
Kartka z koniem
 
oraz kwadratowa ramka: MD-CR1204
Liście to zapasy kupione na allegro.
 
kartka świąteczna
 
Obrazek znaleziony w sieci,
jest to ilustracja do książeczki o Martynce.
 
Kartka z koniem
 
Środek przygotowany do ręcznego napisania życzeń.
czwartek, 30 maja 2013
Kolorowa sowa, do spania i przytulania.
Ostatnio, wzięło mnie na szycie.
Powstała, kolejna bajecznie kolorowa podusia, tym razem w kształcie sowy.
Podusia była prezentem dla 4-ro letniej Martynki, koleżanki, naszej Nicoli.
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
Pierwszy raz szyłam taką poduszkę.
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
Jest bajecznie kolorowa.
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
Podusia podobała się nie tylko solenizantce, ale...
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
...także naszej Nicolce.
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
Na środku jest wyszyte imię solenizantki.
 
kolorowa sowa, szyta maskotka i poduszka
 
Podusia jest mięciutka i wysoka na ok 45 cm z uszami.
 
Na pewno powstaną kolejne sowy.
poniedziałek, 27 maja 2013
I znów słonik.

Zostałam poproszona o uszycie  poduszki ze słonikiem, dla nastolatki.
Osobie zamawiającej bardzo się podobały moje poprzednie poduchy ze słoniem:-)
 
poduszka z aplikacją
 
Tym razem dziewczynka i to z balonikiem.
 
poduszka z aplikacją
 
Tak , jak poprzednio całą aplikacje zrobiłam sama,
oczka z cyrkonią w środku..
 
poduszka z aplikacją
 
Kolorki wiosennie-dziewczęce.
 
poduszka z aplikacją
 
Całość bardzo wesoła, a co najważniejsze, że się podobała.
 
poduszka z aplikacją
 
Tył w ładnym żywym odcieniu zielonego.
 
poduszka z aplikacją
 
Słonik przebył długą drogę samolotem do nowej właścicielki,
bo aż do Anglii :-)
poniedziałek, 20 maja 2013
Torebka z aplikacją kotka.
Moja kochana siostrzenica długo prosiła mnie o uszycie torebki.
Bezskutecznie, aż przyszedł dzień , że miałam ją pod opieką.
Nicola nie dała za wygraną, wyjęła materiały i stwierdziła ,
że teraz mogę szyć, a Ona mi pomoże.
Nie było wyjścia, sama wybrała  tkaniny, z których miałam uszyć jej torebkę.
 Dzielnie mi pomagała, doradzała, podawała szpilki, nożyczki...
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
Pierwszy etap: zszyte kawałki i naszyta aplikacja
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
Aplikacja wycięta z filcu, ręcznie wyszyte linie,
oczka z białego filcu i zielonych koralików.
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
W spodzie jest wszyta cienka ocieplinka.
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
W środku wszyta jest różowa podszewka.
 
różowa torebka dla dziewczynki

Wreszcie Nicola doczekała się swojej torebki.
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
Modelką jest właścicielka torebki.
 
różowa torebka dla dziewczynki
 
Tył torebki.
piątek, 10 maja 2013
Moja maleńka miłość, czyli nowy członek rodziny.
Mamy najpiękniejszy miesiąc w roku, mój ulubiony maj :-)
Jak to wiosną bywa, jest ciepło, od razu mamy ochotę na zmiany, wypoczynek,więc i ja powracam na wyspę.

Wrócił mój laptop z naprawy po ponad 6 tyg., więc łatwiej będzie mi pisać.
(O ile domowe sępy go nie przysiądą, ale jest ciepło, nadzieja, że wolą plenery).
 
 
Prawie 3 tyg., temu 20.04 spełniło się moje dawne marzenie, a to dzięki mojej Kochanej siostrze:-)
Pewnie dlatego je spełniła, że sama ma na imię Marzena.
 
Od dawna marzyłam o maleńkim piesku, takim do kochania i przytulania.
Podziwiałam jej Yorki, potem szczeniaczki jakie miała, jej sunia.
Pewnego dnia zakochałam się w Shih -Tzu.
Takie puchate maleństwo, żywa maskotka.
 
20.04 w sobotę, siostra zabrała mnie na wycieczkę po maleńką sunię.
Obowiązkowo pojechały z nami moje siostrzenice.
 
 
Maleńka jechała na kolanach u Nicoli.
Obie dziewczyny od razu się pokochały.
 
 
Pierwsze zdjęcie podczas małej przerwy na "siusiu"
 
 
Mała poznaje  nowe miejsce.
 
 
Mała otrzymała imię "Sheyla" czyt. Szejla
Szybko zaakceptowała swoje miejsce.
 
 
Następnego dnia w niedzielę 21.04 pojechałyśmy do Zakopanego,
a tam pięknie na łące kwitły krokusy.
 
 
Panna jest bardzo ciekawska,
wszystko ją interesowało,zwiedzała, nową okolicę,
ale zawsze w pobliżu swojej Pani.
 
 
Jak łapki się zmęczyły, to postanowiła odpocząć.
 
 
Dzień trzeci, wspólny spacer z Nerem.

Niestety Nero jest całkiem ślepy.
Podejrzewaliśmy to, ale na początku kwietnia, był badany. Podejrzenia zostały potwierdzone. Dodatkowo, ma poważne problemy ze stawami. Jest leczony, ale cofnąć dolegliwości się nie da, jedynie opóźnić postęp choroby. Nasza Pani weterynarz uświadomiła nas, że do dwóch lat przyjdzie dzień, w którym, aby ulżyć mu w cierpieniu, trzeba będzie podjąć decyzję o eutanazji.
Dlatego coraz bardziej myślałam o drugim psiaku.
Jak powiedział mój synuś, który od września chce podjąć naukę w Technikum Weterynaryjnym: " musimy załatwić dla Nera przewodnika".
Mała wniosła w dom dużo radości, miłości, ale i Nero nieco ożył, na spacerach sprawdza się jako mała przewodniczka.
Dotąd Nero, jak się nieco oddalił, zagubiony czekał , aż go zawołam,
(kiedyś więcej napiszę o zachowaniu psu niewidomego) teraz idzie za małą.
 
 
Nero bardzo cierpliwie znosi zaczepki Sheyli.
 
 
W drugim tygodniu, mała zna już swoje imię
i szybko przybiega zawołana.
 
 
Jest mniejsza, niż glan Łukasza.
 
 
Jak nikt nie widzi psoci, bawi się w ogrodniczkę,
notorycznie obgryza mi kwiatki.
 
 
Jak patrzę na nią , to siedzi grzecznie jak niewiniątko.
Tylko skąd te płatki na ziemi?
 

 
Raz w tygodniu się kąpiemy.
Ta rasa, tak jak yorki, nie ma sierści, tylko włos,
dlatego wymaga częstej kąpieli.
 
 
Z małej puszystej kluski,
zamienia się w mokrego szczurka.
 
 
Środa 8 maja 2013, spacer przed blokiem.
 
 
To już trzeci tydzień w nowym domu.
 
 
Typowa kobieta,
zainteresowana wąchaniem kwiatów.
 
Sheyla to 3,5 kg wielkiej miłości, bezinteresownej, bezgranicznej.
A ile radości jak wracam do domu.
Mała przytulijka, domaga się pieszczot, przytulania, brania na ręce.
Jak wychodzę z domu, to płaczliwie szczeka.
Czasami domaga się, żeby wejść na łóżko na swoją porcję pieszczot,
a jaka zazdrosna jest o Nera.
 

Tagi: shih-tzu
14:11, nerula , Pies
Link Komentarze (6) »
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorach
Zakładki:
Blogi, których właścicielki zmieniły adres:
Blogi poza bloxem
Blogi scrapkowe
Blogi w bloxie
Mój I Blog
Wyróżnienia
Zakupy
Zakupy scrapkowe i pergaminowe
Mirosława Obiegałka

Utwórz swoją wizytówkę Internetowe liczniki